Jak obiecałam ostatnio, postanowiłam zrobić dla Was recenzję Universo Deluxe Edition Lodovici Comello. Czekałam przez ponad miesiąc aż kurier zapuka do mych drzwi i przyniesie mi najbardziej pożądany album jaki kiedykolwiek chciałam :) I w końcu dzisiaj dostałam w swoje ręce Universo! Gdy przyszła paczka byłam w szkole, dlatego otworzył ją mój tata, na którego jestem zła, bo przecież otwieranie daje największą frajdę! :D Ale do rzeczy :)
Paczuszka jak każda inna z Empiku :) choć w środku kryje się skarb... (adres zamalowałam :)
I...Ta Dam! Biała? Zamówiłam limonkową, ale dużo to to nie zmienia :) Myślę, że po prostu takie mieli w magazynie.
Kliknij "czytaj dalej" :)